Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2012

Notka o kwestiach złych, kiepskich i niewiele lepszych - czyli pesymizm stosowany.

Jako że pogoda za oknem nie zachęca do niczego (= brak słońca), temperatura spadła z powrotem tak, że trzeba znów nosić płaszcz (a jeszcze tydzień temu nie trzeba było i myślałam, że już tak zostanie...), dzisiaj zaserwuję - zgodnie ze staropolską tradycją - solidną porcję narzekania. Tak więc czujcie się ostrzeżeni.
Ostatnio miałam nieprzyjemność zwiedzić tutejszy szpital. Okazuje się, że w ramach podstawowego - najtańszego - ubezpieczenia szpitalnego przysługuje tu miejsce w pokoju dwuosobowym (acz leżałam w nim na całe szczęście sama), zaopatrzonym we wszelkie niezbędne meble, łazienkę, dostęp do internetu (po kablu, ale kabel pani pielęgniarka przyniosła mi natychmiast, gdy tylko wypakowałam laptopa) oraz smaczne posiłki (wraz z menu do wyboru: a) zwykłe, b) dla dbających o linię oraz c) dla wegetarian). Zarówno lekarze/lekarki, jak i pielęgniarze/pielęgniarki są bardzo mili i uprzejmi - nie napotkałam żadnego wyjątku. Pacjent, ujmując rzecz z grubsza, traktowany jest po prostu j…