Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2012

Notka reanimacyjna (albo rezurekcyjna, jak kto woli).

Jako że zarzucono mi niedawno, że jogguś kona, spieszę zapewnić, że nie jest to związane z konaniem właścicielki. Fakt faktem, że dawno nie pisałam - obiecane notki wakacyjne pewnie w końcu kiedyś powstaną, acz zdjęcia koniec końców wrzucone zostać muszą i tak tam, gdzie wcześniej (na Flickra, znaczy). Usprawiedliwiając się, mogę powiedzieć, że sama jeszcze nie wszystkie swoje zdjęcia wakacyjne oglądałam - czas wolny bowiem poświęcam wyłącznie na sen i/lub oglądanie seriali. Oraz głaskanie kotów. Nudne, dorosłe życie. Tydzień mija za tygodniem, czas gna jak szalony, z sierpnia raptem robi się listopad... a z listy TODO wykreślam wyłącznie te rzeczy, które absolutnie muszą zostać zrobione. Co mi zresztą przypomina, że jeszcze dziś muszę wybrać nowego ubezpieczyciela, jako że poprzedni po mojej kwietniowej przeprowadzce zwiększył składkę o ponad 150 CHF, skutkiem czego odprowadzam obecnie miesięcznie ponad pięć stów. Co jest - jak na składkę zdrowotną tutaj - kwotą sporą. Oczywiście, j…