Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2018

Ślub i wesele.

Dla tych, co tl;dr - szczegóły i wspomnienia odnośnie mojego ślubu i wesela.

Jedną z rzeczy, które zajęły mnie tak bardzo, że nie miałam czasu na bloga, była organizacja własnego ślubu i wesela. Ślub cywilny, jak niektórzy z Was może pamiętają, wzięliśmy w Szwajcarii - była to jednak ceremonia skromna, wyłącznie w gronie najbliższej rodziny i mojej przyjaciółki, która była świadkową. Drugi ślub i wesele natomiast zdecydowaliśmy się urządzić w Polsce - z kilku powodów. Po pierwsze, oboje uwielbiamy polskie wesela; natomiast szwajcarskie tradycje weselne właściwie nie istnieją. Drugi powód był oczywiście finansowy (za tę samą liczbę jednostek monetarnych w Polsce można mieć znacznie więcej), trzecim - finansowy ze względu na polskich gości (uznaliśmy, że to rodzinie i przyjaciołom A. będzie łatwiej przemieścić się do Polski). Czwartym - większość osób z rodziny i przyjaciół A. nigdy nie była w Polsce, toteż nadarzała się doskonała okazja, żeby pokazać mój kraj od najlepszej strony (jeś…

Dżungla i wodospady - czyli Foz do Iguaçu (Brazylia, cz. III).

Wreszcie nadszedł trzeci etap podróży po Brazylii - czyli dżungla. A konkretnie: Foz do Iguaçu. W miejscu tym stykają się trzy państwa: Brazylia, Argentyna i Paragwaj. Właśnie tam znajduje się też największy na świecie kompleks wodospadów. 
Dżungla (a w niej - wodospady) stanowi park narodowy. Znajdują się w nim dwa hotele - jeden po brazylijskiej, a drugi po argentyńskiej stronie. My zdecydowaliśmy się na ten po stronie brazylijskiej: hotel Belmond, skądinąd uroczy budynek (argentyński Sheraton wygląda z kolei jak budowla z czasów socrealizmu), a co najważniejsze... trzy minuty na piechotę od tarasu widokowego na wodospady! Jako że park otwierany jest dopiero o 09:00 (a zamykany już o 17:00!), jeśli mieszka się w hotelu w środku parku i wstanie się rano (lub podejdzie wieczorem), nietrudno ponapawać się widokiem wodospadów tylko we dwoje. I tak właśnie też robimy.


Widok zapiera dech w piersiach - żadne zdjęcia nie są w stanie oddać majestatu i piękna tego miejsca... to po prostu trz…

Rasizm (kulturowy) w Szwajcarii.

Tak właściwie nie jestem do końca pewna, jakiego tu użyć słowa, aczkolwiek podgatunkiem rasizmu jest rasizm kulturowy - i chyba to określenie pasuje tu najtrafniej. Jako osoba biała, dodatkowo o jasnym fenotypie, jestem uprzywilejowana: nie mam żadnych możliwości przekonać się, czym jest dyskryminacja oparta o kolor skóry. Mam natomiast niestety możliwość - jak każdy z nas, pochodzący np. "zza muru" (mimo że muru od tylu lat już nie ma!...) - doznawać rasizmu kulturowego.
Nie od dziś wiemy, że Europa od lat dzieli sie na tę "lepszą" i "gorszą". Ta "lepsza" to np. Niemcy, Szwajcarzy, Francuzi, Holendrzy czy Brytyjczycy... "gorsza" to natomiast Grecy, Portugalczycy, Polacy czy Ukraińcy. Oczywiście, w "gorszej" dla wielu ludzi istnieją jeszcze podpodziały, ale nie widzę żadnego sensu, by się w to zagłębiać i spierać, czy więcej rasizmu doznają Polacy, czy Portugalczycy. Myślę też, że nie ma to znaczenia - każda forma rasizmu je…

Zeszwajcarzenie. (Albo i nie).

Zdaję sobie sprawę, że nie pisałam bardzo długo - i biję się w piersi! Na usprawiedliwienie dodam, że działo się w moim życiu nadzwyczaj dużo; sporo zarówno podróży, jak i czasochłonnych zmian... część z nich zresztą czeka na opisanie tutaj, ale jak szybko uda mi się to nadgonić - czas pokaże.  W każdym razie od pewnego czasu jestem znów zatrudniona - tym razem, dla odmiany, w banku. Ponieważ to moja pierwsza praca w tej branży, mam okazję do przyswojenia zupełnie nowej wiedzy (skądinąd - wbrew stereotypom i początkowym moim obawom - interesującej). Oczywiście, wraz z powrotem do pracy, mój czas wolny znacząco się skurczył, co jest jednym z wyjaśnień dla tak drastycznego zaniedbania bloga. (Zastanawiam się, ile osób zdążyło go już usunąć z czytnika czy zakładek... aczkolwiek i tak tu przecież prawie wcale nie komentujecie, pff!) 
Tymczasem, podczas wdrażania się w nowe, minęła mi niepostrzeżenie siódma rocznica pobytu w Szwajcarii (*przerwa na wznoszenie okrzyków o treści zbliżonej d…