Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2016

Mały skrawek raju - Dominikana.

Bardzo lubię wracać myślą do jedynych w moim życiu wakacji, na których byłam sama. Z jakichś przyczyn wiele osób obawia się samotnego podróżowania - czego nie potrafię zrozumieć. Owszem, zgadzam się, że najprzyjemniej jest dzielić radość z wyjazdu z kimś bardzo bliskim, ale jeśli takiej możliwości nie ma - zdecydowanie wolę pojechać sama niż w towarzystwie osób zaledwie lubianych albo całkiem przypadkowych (zwłaszcza na dłużej). Tak właśnie też zrobiłam w październiku 2013, udając się na Karaiby.

Wyczerpana psychicznie, ogromnie potrzebowałam wtedy odpoczynku. Był to dodatkowo mój pierwszy wyjazd poza Europę, toteż pamiętam do dziś uczucie ekscytacji, gdy koła samolotu, zabierającego mnie na Dominikanę, odrywały się od płyty lotniska. Jak nigdy wcześniej odczułam, że wreszcie opłacił mi się cały trud włożony zarówno w edukację, jak i zdobywanie doświadczenia zawodowego. Oto za własnoręcznie zarobione pieniądze uciekałam zimnu i niskim temperaturom, lodowatym deszczom i depresji jesi…

#Mzf odcinek kolejny, czyli zagadnienia różne.

Apostazja. W Szwajcarii, jeżeli jest się urodzonym z rodziców należących do kościoła katolickiego bądź protestanckiego, dziecko automatycznie także zostaje "przypisane" do danego kościoła. Nie jest jednak żadnym problemem wypisanie się z niego - załatwić tę kwestię można nawet poprzez e-mail. Dany kościół przysyła papierowe potwierdzenie wypisu wraz z wyrażeniem żalu, że dana osoba odchodzi - i nadziei, że jeszcze wróci. Wszystko w grzecznym, uprzejmym tonie, nie ma mowy o mnożeniu trudności (absurdalna konieczność sprowadzania kilku świadków czy jazdy do kościoła, w którym udzielono chrztu, itp. itd.) czy wręcz obcesowej odpowiedzi odmownej, jak często ma to miejsce przy próbie apostazji w Polsce. 
Mieszczaństwo. Jako że A. Szwajcarem jest z dziada pradziada, dowiedziałam się dzięki temu o interesującym fakcie. Otóż dzisiejsi Szwajcarzy - jak zresztą wszystkie narody europejskie - pochodzą od szlachty, chłopów oraz mieszczan (Bürger). W większości krajów nie ma to obecnie …

Takie tam, językowo.

Dla tych, co tl;dr - dziś językowo. Oraz dużo dygresji w nawiasach, uwielbiam umieszczać dygresje w nawiasach!
No i mamy, proszę Państwa, grudzień. Sama nie wiem, jak to się stało [tu wstawić standardowy tekst o szybkości upływu czasu - w dowolnej ulubionej formie]. W tym zakątku Szwajcarii, gdzie mieszkam, koniec listopada i grudzień objawiły się temperaturą ujemną; co prawda śniegu niestety brak, ale... dobra, dosyć o pogodzie. Przecież wcale nie miało być o pogodzie, miało być o języku.
Okazało się otóż na przykład, że dzielimy z ojcem A. podobne irytacje, jeśli chodzi o szkołę Migrosa. Ja, jak zapewne wszyscy czytelnicy pamiętają (była o tym długa notka, być może to ta właśnie, którą pominęliście, bo nie zawierała w sobie nic oprócz narzekań), zapisałam się na francuski, on zaś zapisał się niedawno na arabski; natomiast on, w przeciwieństwie do mnie, nie na poziom dla początkujących. Czyli tym bardziej można by - teoretycznie - oczekiwać kompetencji nauczyciela oraz - teoretyczni…